Park krajobrazowy w rejestrze zabytków to nie to samo co park krajobrazowy w ochronie przyrody
W Polsce dwie zupełnie różne rzeczy nazywają się parkiem krajobrazowym i mylą się regularnie. Jedna to forma ochrony przyrody: obszar chroniony ze względu na wartości przyrodnicze i krajobrazowe, obejmujący dziesiątki tysięcy hektarów, z dyrekcją, granicami na mapie i planem ochrony. Druga to styl założenia ogrodowego, czyli sposób komponowania parku wokół rezydencji, i tylko o tej drugiej mówi rejestr zabytków.
Ta strona i cały ten katalog dotyczą wyłącznie tej drugiej. Obiekty, które tu znajdziesz, mają zwykle kilka albo kilkanaście hektarów i przylegają do dworu, pałacu albo willi. Jeżeli szukasz obszaru chronionego, jesteś w niewłaściwym rejestrze.
Skąd wziął się ogród nieregularny
Do XVIII wieku ogród przy rezydencji był geometryczny. Osie, symetria, strzyżone szpalery, partery o rysunku wyciętym w bukszpanie, woda w prostokątnych basenach: układ był czytelnym oświadczeniem, że natura została opanowana. Ten sposób myślenia załamał się w Anglii, gdzie w pierwszej połowie XVIII wieku zaczęto projektować ogrody udające naturalny krajobraz, z nieregularnymi kępami drzew, krętymi ścieżkami i stawami o miękkim brzegu.
Do Polski styl krajobrazowy dotarł pod koniec XVIII wieku i wszedł od razu wysoko: najsłynniejsze wczesne założenia tego typu to Arkadia pod Nieborowem, komponowana od 1778 roku przez Helenę Radziwiłłową, i park w Puławach urządzany przez Izabelę Czartoryską. Największym i najbardziej konsekwentnym dziełem tego nurtu na dzisiejszych ziemiach polskich jest Park Mużakowski nad Nysą Łużycką, zakładany od 1815 roku przez Hermanna von Pücklera-Muskau; leży po obu stronach granicy i w 2004 roku wpisano go na Listę światowego dziedzictwa jako obiekt wspólny polsko-niemiecki. W katalogu znajdziesz jego polską część w lubuskim.
Prawdziwa fala przyszła jednak później i jest to widoczne w danych. Zdecydowana większość parków opisanych w rejestrze jako krajobrazowe pochodzi z XIX wieku. Wtedy każda przebudowa dworu na pałac pociągała za sobą przekomponowanie otoczenia, a modny ogród nieregularny był tego naturalną częścią. Katalog notuje dziś 2 900 takich obiektów.
Co odróżnia założenie krajobrazowe w terenie
Reguła projektowa była jedna: nie pokazuj widzowi całości naraz. Z tego wynika reszta.
Ścieżki są kręte i nie prowadzą najkrótszą drogą, bo mają odsłaniać kolejne widoki po kolei. Drzewa rosną w kępach, między którymi zostawiono otwarte polany, a nie w szpalerach o równym rozstawie. Woda ma brzeg nieregularny i zwykle jest tak poprowadzona, że nie widać, gdzie się kończy, co powiększa optycznie założenie. Pojedyncze drzewa okazowe stoją w otwartej przestrzeni po to, żeby oglądać ich sylwetkę, i to one przetrwały najczęściej.
Dwa elementy są charakterystyczne i łatwo je przeoczyć. Pierwszy to widok zapożyczony: kompozycję planowano tak, żeby wciągnąć w nią coś spoza granic parku, wieżę kościoła w sąsiedniej wsi, grzbiet górski, taflę stawu. Jeżeli stojąc w parku widzisz nagle starannie wykadrowaną wieżę między dwiema kępami drzew, to nie przypadek. Drugi to sztuczne ukształtowanie terenu: kopce widokowe, obniżenia, groble. Wyglądają na naturalne, bo miały tak wyglądać.
Jak czytać park, który zdziczał
Większość tych założeń nie ma dziś właściciela dbającego o kompozycję. Runo zarosło, polany zarosły samosiewem, stawy zamuliły się, a alej nie widać spod podszytu. Kompozycja przetrwała jednak w drzewostanie i to jest najważniejsza rzecz, jaką można zabrać na spacer po takim miejscu.
Szukaj gatunków obcych rodzimemu lasowi. Platan, miłorząb, tulipanowiec, cypryśnik błotny, choina kanadyjska, buk czerwonolistny: żaden z nich nie wyrósł tam sam. Jeżeli w środku zarośli stoi rozłożysty platan, to znaczy, że kiedyś stał na otwartej polanie i miał być widziany z daleka. Grupa okazałych drzew tego samego gatunku w jednej linii to resztka alei, a aleja zawsze dokądś prowadziła: do bramy, do budynku, do punktu widokowego. Idąc wzdłuż niej, dochodzi się często do fundamentów czegoś, czego już nie ma.
Regularny, wyraźnie sztuczny zarys zagłębienia w terenie to dawny staw. Wał ziemny w poprzek doliny to grobla, która go piętrzyła. Kamienne bloki w runie bywają resztką mostku albo altany.
Praktyczna uwaga: wiele okazowych drzew w takich parkach jest osobno chronionych jako pomniki przyrody, co bywa jedyną formą opieki, jaka w danym miejscu jeszcze działa. Parki wokół rezydencji publicznych, gminnych i szkolnych są zwykle otwarte, prywatne zwykle nie, a wpis do rejestru zabytków nie tworzy prawa wstępu.
Czego rejestr nie powie
Pole stylu jest w rejestrze wypełnione mniej więcej dla połowy obiektów, a przy parkach skutek jest konkretny: sporo założeń bez wątpienia krajobrazowych ma to pole puste i nie znajdziesz ich pod tym filtrem. Jeżeli sprawdzasz konkretną okolicę, otwórz listę wszystkich parków, a nie tylko tych z przypisanym stylem.
Rejestr nie mówi też, w jakim stanie jest założenie, ile z drzewostanu przetrwało ani czy da się tam wejść. Nie ma w nim ani planu, ani granicy działki. Park bywa też osobnym wpisem od rezydencji, przy której powstał, więc w katalogu widać dwa obiekty tam, gdzie w terenie jest jedno miejsce.
Gdzie szukać w katalogu
- Parki i styl krajobrazowy w całym kraju.
- Parki krajobrazowe w wielkopolskim, gdzie jest ich najwięcej, oraz w mazowieckim i zachodniopomorskim.
- Styl naturalistyczny, bliski krajobrazowemu i czasem używany w decyzjach zamiennie.
- Pałace i dwory, czyli budynki, wokół których te parki zakładano.
- Budowle z XIX wieku, na który przypada większość tych założeń.